| |
|
 Każda
szkoła (także nasza) ma swoje odrębne symbole, które wyróżniają ją w
gronie pozostałych. Dla nas - społeczności "Słowaka" takimi symbolami są z
pewnością sztandar i pieśń szkoły.
Sztandar szkoła otrzymała stosunkowo niedawno, bo 1987r. Odznacza się on
bogatym zdobnictwem oraz kolorem awersu zgodnym z barwami grodziskiego LO.
Wraz z pojawieniem się tego proporca, w szkole zaistniało stanowisko pocztu
sztandarowego. Wchodzą do niego każdorazowo najlepsi uczniowie tzw. klasy
sztandarowej, czyli klasy o najwyższej rocznej średniej z przedmiotów
maturalnych.
Poczet sztandarowy i klasa sztandarowa w roku
szk. 2003/2004 - Ib

Klasa sztandarowa w roku szkolnym 2005/2006 - IIb

Klasa sztandarowa w roku szkolnym 2006/2007 - Ie

Poczet sztandarowy w roku szkolnym 2008/2009

Pieśń szkoły (do pobrania *.mp3,
*.mid)
Należymy do elitarnej rodziny "Słowaków", czyli do
Stowarzyszenia Liceów im. Juliusza Słowackiego i tak, jak wszystkie te
szkoły, mamy wspólną pieśń: "TESTAMENT MÓJ"
Testament mój
Juliusz Słowacki
Żyłem z wami,
cierpiałem i płakałem z wami,
Nigdy mi, kto szlachetny, nie był obojętny,
Dziś was rzucam i dalej idę w cień - z duchami -
A jak gdyby tu szczęście było - idę smętny.
Nie zostawiłem tutaj żadnego dziedzica
Ani dla mojej lutni, ani dla imienia; -
Imię moje tak przeszło jako błyskawica
I będzie jak dźwięk pusty trwać przez pokolenia.
Lecz wy, coście mnie znali, w podaniach przekażcie,
Żem dla ojczyzny sterał moje lata młode;
A póki okręt walczył - siedziałem na maszcie,
A gdy tonął - z okrętem poszedłem pod wodę...
Ale kiedyś - o smętnych losach zadumany
Mojej biednej ojczyzny - przyzna, kto szlachetny,
Że płaszcz na moim duchu nie był wyżebrany,
Lecz świetnościami dawnych moich przodków świetny.
Niech przyjaciele moi w nocy się zgromadzą
I biedne serce moje spalą w aloesie,
I tej, która mi dała to serce, oddadzą -
Tak się matkom wypłaca świat, gdy proch odniesie...
Niech przyjaciele moi siądą przy pucharze
I zapiją mój pogrzeb - oraz własną biedę:
Jeżeli będę duchem, to się im pokażę,
Jeśli Bóg [miej uwolni od męki - nie przyjdę...
Lecz zaklinam - niech żywi nie tracą nadziei
I przed narodem niosą oświaty kaganiec;
A kiedy trzeba, na śmierć idą po kolei,
Jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec!...
Co do mnie - ja zostawiam maleńką tu drużbę
Tych, co mogli pokochać serce moje dumne;
Znać, ze srogą spełniłem, twardą bożą służbę
I zgodziłem się tu mieć - niepłakaną trumnę.
Kto drugi tak bez świata oklasków się zgodzi
Iść ... taką obojętność, jak ja, mieć dla świata?
Być sternikiem duchami napełnionej łodzi,
I tak cicho odlecieć, jak duch, tylko odlata?
Jednak zostanie po mnie ta siła fatalna,
Co mi żywemu na nic ... tylko czoło zdobi;
Lecz po śmierci was będzie gniotła niewidzialna,
Aż was, zjadacze chleba - w aniołów przerobi
|
|
|